| Imię i nazwisko |
Maria Stanisława Konopnicka |
|---|---|
| Data i miejsce urodzenia |
23 maja 1842 |
| Data i miejsce śmierci |
8 października 1910 |
| Narodowość |
polska |
| Dziedzina sztuki | |
| Epoka | |
| Muzeum artysty | |
| Ważne dzieła | |
Maria Stanisława Konopnicka z domu Wasiłowska, krypt. i ps. „M. K.”, „K.”, „Ko-mar”, „Jan Sawa”, „Marko”, „Jan Waręż”, „Humanus”, „Ursus”, „Mruczysław Pazurek”[1] (ur. 23 maja 1842[2] w Suwałkach, zm. 8 października 1910 we Lwowie) – polska poetka i nowelistka okresu pozytywizmu, krytyczka literacka, publicystka i tłumaczka; jedna z najwybitniejszych pisarek w historii literatury polskiej[3][4].

Maria Konopnicka była córką Józefa Wasiłowskiego h. Ślepowron (1813–1878) i Scholastyki z Turskich h. Dołęga (1820–1854)[5]. Jej rodzice w 1841 zamieszkali w Suwałkach, w domu przy dzisiejszej ul. Tadeusza Kościuszki 31 (wówczas Petersburskiej 200)[3][6]. W 1849, kiedy Maria miała siedem lat, Wasiłowscy przenieśli się do Kalisza i zamieszkali na Warszawskim Przedmieściu, w mieszkaniu na parterze pałacu Puchalskich[7] (należącym pierwotnie do Józefa Grzegorza Puchalskiego, chirurga wojskowego, pułkownika wojsk Księstwa Warszawskiego) przy dzisiejszym pl. Jana Kilińskiego 4, naprzeciw fabryki Beniamina Repphana. Matka Marii zmarła w 1854 i została pochowana na Cmentarzu Miejskim w Kaliszu. Ojciec Marii był prawnikiem[8], obrońcą Prokuratorii Generalnej i patronem Trybunału Cywilnego w Kaliszu, znawcą i miłośnikiem literatury pięknej. Wychowywał córki w tradycji chrześcijańskiej, bez kobiecego wpływu. Atmosfera powagi, żarliwego patriotyzmu i surowych nauk moralnych miała duży wpływ na Marię. W latach 1855–1856 uczyła się z siostrą na pensji sióstr sakramentek w Warszawie i tam poznała Elizę Pawłowską (po mężu Orzeszkową). Przyjaźń ich, scementowana wspólnymi zainteresowaniami literackimi, przetrwała całe życie Marii.
Brat Marii, student politechniki w Liège Jan Wasiłowski[9], poległ 19 lutego 1863 w powstaniu styczniowym, w bitwie pod Krzywosądzem, w pierwszej bitwie oddziału, w którym służył. Jedna z sióstr, Celina (ur. 1850 w Kaliszu[10]) wyszła za mąż za Włodzimierza Świrskiego, pochodzącego z kniaziowskiej rodziny herbu Lis, oficera armii rosyjskiej[11], ich synem był Jerzy Świrski, wiceadmirał, dowódca polskiej Marynarki Wojennej w czasie II wojny światowej.
Przez wiele lat trudno było ustalić jej datę urodzenia, gdyż artystka odmładzała się o kilka lat (od 4 do 6), w dodatku o młodszym bracie mówiła jak o starszym[12].

10 września 1862 w kościele św. Mikołaja w Kaliszu[13] Maria Wasiłowska poślubiła Jarosława Konopnickiego herbu Jastrzębiec (1830-1905)[14], starszego od niej o 12 lat[15][16]. Po ślubie wyjechała z Kalisza i wraz z mężem zamieszkała w Bronowie, a następnie w Gusinie w ówczesnej guberni kaliskiej (dziś województwo łódzkie)[17]. Konopnicki zarządzał kluczem dóbr rodzinnych, w skład których wchodziły wsie: Konopnica, Bronówek i Bronów. Majątek ten był pokaźny, ale zaniedbany[18].
Konopniccy pod koniec 1863 i na początku 1864 spędzili czas w Wiedniu i Dreźnie. Maria Szypowska – autorka biografii Konopnickiej pisała na ten temat następująco: „Musiał jednak Jarosław brać jakiś udział w powstaniu, jeśli z żoną i malutkim synkiem wyjechał za granicę, do Wiednia i do Drezna. Pierwszy opublikował wiadomość o tym Naimski – przyczyny wyjazdu nie podał wprost, ale była ona oczywista dla czytelników prasy wychodzącej pod carską cenzurą: >>Tak mieszkali i żyli w Bronowie pp. Jarosławostwo Konopniccy prawie od ślubu swego [...] z przerwą w latach 1863 i 1864, kiedy oboje pp. Konopniccy bawili z synem najstarszym w Niemczech<<”[19].

W czasie ośmiu lat małżeństwa Maria urodziła ośmioro dzieci. Byli to: Tadeusz (ur. 1 czerwca 1863), bliźnięta Stefan i Władysław (ur. około 1864), Stanisław (ur. 16 stycznia 1865), Zofia[20] (ur. 27 stycznia 1866), Helena Janina (ur. 1 marca 1867), Jan (ur. 23 marca 1868), Laura (ur. 8 lipca 1870)[21].
Konopnicka nie mogła – jak napisała później w jednym ze swych autobiograficznych wierszy – znieść ograniczeń, jakie narzucał jej mąż. Nie chciała być na jego utrzymaniu i nie odpowiadała jej rola gospodyni domowej. Jarosławowi nie podobały się literackie zainteresowania żony, która zadebiutowała i zaczęła pisać właśnie w czasie ich małżeństwa[15]. W 1872 roku sprzedano majątek w Bronowie i rodzina Konopnickich przeniosła się do dzierżawionego Gusina. Stąd w 1875 r. Konopnicka odbyła podróż do Szczawnicy, by leczyć chore gardło[22]. Tu też później Konopnicka napisała poemat W górach, który przychylnie zrecenzował Henryk Sienkiewicz, dzięki czemu poetka uwierzyła w swój talent i postanowiła sama zadbać o dzieci i siebie. W 1876 roku rozstała się z mężem i podjęła decyzję o opuszczeniu Gusina, w 1877 przeniosła się z dziećmi do Warszawy, gdzie mieszkała do 1890 roku. Wyjazd z dziećmi do Warszawy utrwaliła w wierszu Przed odlotem. Mimo rozstania Konopnicka nie zerwała kontaktów z Jarosławem; wysłała mu pieniądze na podróż do Krakowa na jubileusz swej twórczości. Mąż później zbankrutował, zmarł w 1905 roku w Ciechanowie[23].

Komentarzem do trudnej sytuacji materialnej, w jakiej znalazł się mąż Konopnickiej, może być następujący fragment z opracowania Marii Szypowskiej pt.: Konopnicka jakiej nie znamy[24]: >>Pani Jadwiga Kokeli, córka Honoriusza Konopnickiego, brata Jarosława, mówiła mi – przekazuje H. Sutarzewicz – że stryj jej był <<wielkim chłopomanem>> i jego trudności finansowe wynikały w dużej mierze stąd, że wykupywał chłopów od służby w rosyjskim wojsku, płacąc za to po 400 rubli od głowy". Oczywiście „400 rubli” jest błędem drukarskim lub pomyłką wynikłą z nieznajomości ówczesnego wysokiego kursu rubla. Ale sama informacja o wykupywaniu chłopów z wojska znajduje potwierdzenie w liście Konopnickiej do męża z 20 stycznia 1890, w którym mu wyrzuca brak starań o uwolnienie Jana i Stanisława od pójścia „w rekruty”: „Staraj się ułatwić synom to trudne przejście choć w setnej części tak gorliwie, jak niegdyś ułatwiałeś je pierwszemu lepszemu parobkowi”<<.
Poetka zaczęła pracę w stolicy, udzielając korepetycji[12]. W 1878 roku nagle zmarł jej ojciec. W tym też roku zaczęła uczestniczyć w konspiracyjnych i jawnych akcjach społecznych. W 1882 odbyła podróż do Austrii i Włoch, w 1883 r. wybrała się w dłuższą podróż do ówczesnego Karlsbadu w Czechach[22]. Tam poznała Jaroslava Vrchlickiego, z którym nawiązała korespondencję.
Dzieliła swoje dzieci na trójkę „złą” i „dobrą”. Trójka „dobra”: Zofia, Laura i Jan – rozwijali się zgodnie z oczekiwaniami matki i nie sprawiali większych kłopotów wychowawczych. Trójka „zła”: Tadeusz, Stanisław oraz Helena. Synowie mieli problemy z ustatkowaniem się i regularnie popadali w długi, a z Heleną było najtrudniej ze względu na jej chorobę[25]. W pewnym momencie Konopnicka postanowiła się od nich uniezależnić[12]. Gdy najmłodsza córka została posłana do szkoły, Konopnicka wyjechała ze stolicy; od tego czasu dzieci odwiedzała, wspomagała finansowo i korespondowała z nimi, ale nie mieszkała z nimi i poświęciła czas swojemu rozwojowi, spędzała go między innymi w Wenecji, Zakopanem, Monachium czy Krakowie[12].
W 1889 i 1890 roku głośna była sprawa córki Heleny, oskarżonej o wiele kradzieży, która wsławiła się także sfingowaniem własnego samobójstwa czy próbą targnięcia się na życie matki. Poetka wykreśliła Helenę ze swojego serca, nazywała ją „wyrodkiem” i „okropną istotą”[12][21]. Gdy ta druga została uznana za niepoczytalną i przebywała w kolejnych zakładach zamkniętych, matka nie interesowała się ani jej losem, ani nieślubnego wnuka, którego urodziła jej córka, w listach odnotowywała jedynie pieniądze, które wysyłała na utrzymanie[12]. Helena zmarła 25 stycznia 1904 w Drewnicy, a jej syn, Jerzy Wacław Konopnicki, urodzony w Warszawie 21 czerwca 1889, zmarł oddany na wychowanie zatrudnionej mamki w Lewiczynie koło Grójca 4 lutego 1892[21].
W 1890 roku Maria Konopnicka emigruje z Warszawy poza granice Królestwa. Emigracja ta trwała już praktycznie do końca jej życia. Wprawdzie pisarka przyjeżdżała wielokrotnie do kraju, najczęściej z konieczności zajęcia się sprawami rodzinnymi lub z potrzeby przedłużenia paszportu, czasem – by wziąć udział w uroczystościach publicznych lub załatwić sprawy wydawnicze. Raziła ją jednak atmosfera panująca w Królestwie, a i będąc w Krakowie skarżyła się, że „mało kto tu (w Krakowie) Polskę widzi i czuje”[26].
Przyczyn wybrania tułaczego życia było wiele. Przypuszcza się, że Konopnicka chciała uciec od niekończących się kłopotów z sześciorgiem dorosłych już dzieci. Główną przyczyną opuszczenia kraju była zapewne choroba psychiczna córki Heleny, będąca dla matki wielkim obciążeniem: skandale, które ona wywoływała, uniemożliwiały pisarce skupienie się na twórczości oraz ogromnie komplikowały życie towarzyskie. Żal mi wielki matki, która z powodu tej córki uciekła wprost z Warszawy - pisał do Elizy Orzeszkowej Leopold Méyet, przyjaciel obu pisarek. Jednocześnie jest wielce prawdopodobne, że nie były to jedyne przyczyny wyjazdu. Irena Szypowska pisała bowiem: Byłabym skłonna przypuszczać, że goniło ją être d’ailleurs - niepohamowana dążność bycia gdzie indziej. Tułacze życie, nieustanna wędrówka, ubóstwo – tak, ale i zetknięcie się z inną cywilizacją, kulturą, pejzażem – to ją ekscytowało. Największą radość czerpała z obcowania z przyrodą i poznawania dzieł sztuki. Musiała to mieć, aby żyć i tworzyć[26].

Konopnicka przebywała czasem w Galicji, ale większość czasu spędzała na podróżach, mieszkając to krócej to dłużej w Austrii, we Włoszech, w Saksonii, Bawarii, Szwajcarii, Francji i Belgii[26]. Tadeusz Czapczyński w „Tułaczych latach Marii Konopnickiej” podał wykaz 63 miejscowości, w których przebywała pisarka w latach 1890–1910[27]. Rzym opuszczała Konopnicka przytłoczona niezmiernym bogactwem i przepychem Kościoła[22]. Jej wiersz pt. „Po odwiedzeniu kościoła jubileuszowego w Rzymie”, sygnowany, jak inne utwory polityczne, pseudonimem Jan Sawa, rozpętał wkrótce burzliwą dyskusję i utrwalił opinię o autorce jako o „wieszczce poganizmu”. Tymczasem (...) głęboko religijna Konopnicka odrzucała [jedynie] Kościół hierarchiczny, dogmaty katolickie i kult[26].
Wiele z tych podróży pisarka odbywała z 16 lat młodszą Marią Dulębianką – malarką, publicystką, emancypantką. Lena Magnone datuje, że pierwsze spotkanie z Marią Dulębianką miało miejsce najpóźniej w 1886; w 1889 Dulębianka została pierwszy raz wymieniona w liście[12][28]. Ludwik Krzywicki nazywał Marię Konopnicką z tamtego okresu „niewiastą mocno kochliwą”[12], a jej nazwisko łączono z wieloma mężczyznami, m.in. młodszym o 17 lat dziennikarzem Janem Gadomskim[12]. Nie ma żadnej pewności, że dla któregoś z nich miała cieplejsze uczucia. W 1897 r. jeden z adoratorów, filozof i historyk Maksymilian Gumplowicz, potraktował odrzucenie wyjątkowo poważnie i strzelił do siebie przed pokojem hotelowym w Grazu, gdzie mieszkała Konopnicka z Marią Dulębianką[12]. Ostatecznie próba samobójcza była nieudana, jednak dochodzący do zdrowia w szpitalu Gumplowicz zmarł nagle 28 listopada na udar mózgu[29]. Nie ma żadnych informacji, czy Konopnicka przeżyła szczególnie tę śmierć[30].

Na 25-lecie pracy pisarskiej (1903) Konopnicka otrzymała w darze narodowym dworek w Żarnowcu[31] koło Krosna na Pogórzu Karpackim. 8 września 1903 Dulębianka wprowadziła się razem z Konopnicką do dworku w Żarnowcu, gdzie miała swoją pracownię. Razem odbywały stąd kolejne podróże do miejsc, których klimat służył zdrowiu Konopnickiej[32][33]. Dulębianka została wprowadzona do kręgu rodzinnego, brała udział w zjeździe Konopnickich i uroczystym jubileuszu poetki[12].
Maria Konopnicka debiutowała w 1870 w Kaliszu wierszem W zimowy poranek (podpisanym Maria z W.K.) w dzienniku „Kaliszanin”[34]; utwór został dobrze przyjęty. Kaliszowi poświęciła trzy utwory poetyckie: dwa zatytułowane Kaliszowi (1888, 1907) i Memu miastu (1897).

Cykl lirycznych wierszy W górach zamieścił rok później „Tygodnik Ilustrowany”. Bardzo szybko jej twórczość poetycka przepełniona patriotyzmem i szczerym liryzmem, stylizowana „na swojską nutę” zdobyła powszechne uznanie. Pierwszy tomik Poezji wydała w 1881, następne ukazały się w latach 1883[35], 1887[36], 1896.
W latach 1884–1886 redagowała pismo dla kobiet „Świt”[37]; próbując zradykalizować jego program, wywołała sprzeciw zachowawczej opinii i cenzury. Współpracowała z tygodnikiem dla kobiet „Bluszcz”. Otrzymała tytuł członka honorowego Towarzystwa Szkoły Ludowej[38].
Nowele pisała od początku lat osiemdziesiątych XIX wieku aż do śmierci. Zaczęło się od dziennikarskich doświadczeń Konopnickiej, w czasie redagowania przez nią „Świtu”. Początkowo czerpała inspiracje z doświadczeń Prusa, Orzeszkowej, a następnie rozwinęła własne pomysły w dziedzinie małych form. Nowela Dym opublikowana została w 1893.
Maria Konopnicka zajmowała się także krytyką literacką, którą uprawiała od 1881, początkowo na łamach „Kłosów”, „Świtu”, „Gazety Polskiej”, „Kuriera Warszawskiego”, następnie w wielu innych pismach. Do 1890 przeważały artykuły recenzyjne o tekstach współczesnych autorów polskich i zagranicznych. Konopnicka jest znana z części swojego dorobku obejmującego prozę i tworzonego dla dzieci. Utwory Konopnickiej dla dzieci ogłaszane od 1884, eliminujące natrętny dydaktyzm, rozbudzające wrażliwość odbiorców były nowością w tej dziedzinie pisarstwa.
Już będąc znaną pisarką, Konopnicka wróciła do wspomnień z lat dzieciństwa spędzonych w Suwałkach. Poświęciła im dwa utwory: Z cmentarzy i Anusia. Około 1890 pojawiły się w poezji Konopnickiej nowe zainteresowania tematyczne, zwłaszcza dziełami kultury europejskiej (co ewidentnie wiązało się z podjęciem licznych podróży po Europie) i nowe sposoby nawiązań do tradycji.
W 1908 w czasopiśmie „Gwiazdka Cieszyńska” (nr 90 z 7 listopada)[39] Konopnicka opublikowała Rotę, wiersz, który stanowił punkt kulminacyjny publicystycznej kampanii poetki przeciwko polityce germanizacyjnej w zaborze pruskim[40]. W połowie listopada utwór został przedrukowany w krakowskim miesięczniku „Przodownica”.
Utwory Konopnickiej zawierają protest przeciwko niesprawiedliwości społecznej i ustrojowi niosącemu ucisk i krzywdę. Nacechowane są patriotyzmem, liryzmem i sentymentalizmem.
Konopnicka współpracowała z wydawnictwami, prasą krajową, organizacjami społecznymi trzech zaborów, a także uczestniczyła w międzynarodowym proteście przeciwko prześladowaniu dzieci polskich we Wrześni (1901–1902). Brała udział w walce o prawa kobiet, akcji potępiającej represje władz pruskich, w pomocy na rzecz więźniów politycznych i kryminalnych.
Z powodu swojej twórczości atakowana przez kler i środowiska klerykalne. Biskup Karol Niedziałkowski określił ją nawet mianem poganki. Dowodem rzeczowym zarzutu bluźnierstwa poetki wobec Boga stał się dwuwiersz:
Lecz krzyż czarny
Stał nieruchomy i ciemny na stole
Jak milczące wobec łez ołtarze[41].
Marię Konopnicką zaatakowała także redakcja konserwatywnego tygodnika „Rola”, zupełnie nieświadomie przyczyniając się do wzrostu popularności autorki, przez co w Krakowie i we Lwowie przyjmowana była bardzo uroczyście[42].
W czasie okupacji niemieckiej całość jej twórczości trafiła na niemieckie listy proskrypcyjne traktowana za szkodliwą i niepożądaną z przeznaczeniem do zniszczenia[43].
Rok przed śmiercią schorowana Konopnicka polecała pamięci dzieci swą przyjaciółkę, nazywając ją swoją opatrznością[12].
Maria Konopnicka zmarła na zapalenie płuc 8 października 1910 w sanatorium „Kisielki” we Lwowie. Została pochowana 11 października 1910 na cmentarzu Łyczakowskim we Lwowie, w Panteonie Wielkich Lwowian (II rondo, 5 aleja). Pogrzeb, zorganizowany przez Marię Dulębiankę, stał się wielką manifestacją patriotyczną, w której udział wzięło blisko 50 000 osób. Z powodu wydanego zakazu przez arcybiskupa Józefa Bilczewskiego ceremonia pogrzebowa odbyła się bez udziału duchowieństwa i bez planowanej mowy biskupa Władysława Bandurskiego[44]. Popiersie nagrobne wykonała Luna Drexlerówna[45], na cokole wyryto fragment wiersza Konopnickiej Na cmentarzu:
...Proście wy Boga o takie mogiły,
Które łez nie chcą, ni skarg, ni żałości,
Lecz dają sercom moc czynu, zdrój siły
Na dzień przyszłości...[46]
Zniszczone podczas II wojny światowej popiersie Konopnickiej zostało odtworzone w okresie powojennym[kiedy?] przez ukraińskiego rzeźbiarza Wołodymyra Skołozdrę[47].
Konopnicka wierzyła w Boga, co znacząco wpłynęło na jej twórczość[48][25]. Krytycznie odnosiła się jednak do instytucji Kościoła katolickiego, nie miała także najlepszego zdania o papieżu Leonie XIII[12]. W liście do córki napisała: O, zgnilizna sama te klechy! (12 lutego 1897)[12]. Drażniła ją także religijność na pokaz[12][25].
Adam Grzymała-Siedlecki uznał ją za „geniusza komunikatywności”. Stefan Żeromski opisał w Dziennikach poetkę jako wieszcza jego pokolenia[49].
Na początku swojej drogi była twórczynią kontrowersyjną, atakowaną przede wszystkim ze strony środowisk katolicko-narodowych[12]. Wydanie Z przeszłości (1881) zostało ocenione w „Przeglądzie Katolickim”: „Myśl jej jest bezbożna i bluźniercza. Na kruchej podstawie kilku faktów, odpowiednio przeinaczonych w rymach swoich, rzuciła w twarz Kościołowi raz jeszcze nędzną zniewagę, jaką tylokrotnie już rzucali nań jego wrogowie. Nowością w tej zniewadze jest nie myśl sama, lecz nowa tylko złość”[12]. Dokonania Konopnickiej, w roli redaktorki naczelnej kobiecego pisma „Świt” katolicka „Rola” oceniała w 1902 roku: „W «Świcie» uprawiał się postępowy, czyli pogański liberalizm, z przymieszką żydowszczyzny”[12].
Zdaniem Krzysztofa Tomasika, Maria Konopnicka należy do grona najbardziej znanych, a jednocześnie najbardziej ośmieszonych polskich pisarek, a jej twórczość stała się synonimem narodowej grafomanii. Na dowód swoich słów przytacza: dyskusję rozpętaną przez Kingę Dunin tekstem Literatura polska czy literatura w Polsce?, w której Konopnicką przywoływano jako przykład złego pisarstwa, które ciągle jest zmorą dzieci w szkole; stwierdzenie Grażyny Borkowskiej z leksykonu Pisarki polskie określające pisarkę: „Dziś uchodzi za poetkę drugorzędną” czy Antoniego Pawlaka, który uznał w „Newsweeku” Rotę za pieśń grafomańską[12][50].
| Wawrzyniec Wasiłowski (1756-1806) | |||||||||||||||||||
| Stanisław Wasiłowski | |||||||||||||||||||
| Regina Dziewnowska | |||||||||||||||||||
| Józef Ludwik Wasiłowski (1813-1878) | |||||||||||||||||||
| Maciej Paczuski | |||||||||||||||||||
| Rozalia Paczuska (1790-1879) | |||||||||||||||||||
| Wiktoria | |||||||||||||||||||
| Maria Stanisława Wasiłowska (Konopnicka) (1842–1910) | |||||||||||||||||||
| Bartłomiej Turski (1777–1842) | |||||||||||||||||||
| Scholastyka Turska (1820-1854) | |||||||||||||||||||
| Jan Olszewski (1726-1773/5) | |||||||||||||||||||
| Marcin Olszewski (1760–1821) | |||||||||||||||||||
| Rozalia Kukowska | |||||||||||||||||||
| Tekla Olszewska (1790-1848?) | |||||||||||||||||||
| Scholastyka Śniechowska (1776–1836) | |||||||||||||||||||









Społeczność Suwałk zorganizowała wieczór poświęcony jej twórczości i zapoczątkowano zbiórkę pieniędzy na tablicę pamiątkową. Władze carskie sprzeciwiały się tej inicjatywie. Dopiero w 25-lecie śmierci, 8 października 1935, na ścianie domu, w którym urodziła się poetka, umieszczono pamiątkową tablicę.

W lutym 1957 powołano Muzeum Marii Konopnickiej w Żarnowcu; otwarcie ekspozycji nastąpiło 15 września 1960, po przeprowadzeniu prac remontowych i konserwatorskich.
Postawiono również pomniki we Wrześni, Warszawie (w 1966), Kaliszu (1969), Bydgoszczy oraz Gdańsku (1977).
W 1960 otwarto szlak pieszy im. Marii Konopnickiej – szlak wiedzie przez miejscowości związane z pobytem Marii Konopnickiej na ziemi poddębickiej w latach 1862–1872.
Imieniem pisarki został również ochrzczony statek Polskiej Marynarki Handlowej Maria Konopnicka, który został zwodowany 17 kwietnia 1961 roku.
22 października 1966 we Wrocławiu, przy ul. Wincentego Kraińskiego 1, otwarto Szkołę Podstawową Nr 104 im. Marii Konopnickiej, która aktualnie, tj. od 1 września 2018, nosi numer 29[55].
23 sierpnia 1973 otwarto Muzeum im. Marii Konopnickiej w Suwałkach. Ówczesne władze miejskie przekazały do dyspozycji muzeum trzy pokoje w zabytkowym klasycystycznym, piętrowym budynku przy ul. Tadeusza Kościuszki 31, w którym poetka urodziła się i mieszkała do jesieni 1849.
W 1978 Narodowy Bank Polski wprowadził do obiegu monetę o wartości 20 zł z wizerunkiem Marii Konopnickiej[56]. Jej wizerunek obok wizerunku Feliksa Nowowiejskiego został także przedstawiony na należącej do serii „W Polskę wierzę” srebrnej monecie kolekcjonerskiej o nominale 10 złotych wyemitowanej w 2025 przez Narodowy Bank Polski[57].
W 1994 roku decyzją Międzynarodowej Unii Astronomicznej na cześć pisarki jeden z kraterów na Wenus został nazwany Konopnicka.
W 2010 postawiono poetce kolejny pomnik w centrum Suwałk[58], a w 2013 został utworzony tam szlak turystyczny im. Marii Konopnickiej „Krasnoludki są na świecie” z plenerowymi figurkami dziesięciu krasnali, bohaterów baśni O krasnoludkach i o sierotce Marysi[59].
Uchwałą Sejmu RP IX kadencji z 14 października 2021 zdecydowano o ustanowieniu roku 2022 Rokiem Marii Konopnickiej[60]. Patronom roku 2022 poświęcono wydanie specjalne Kroniki Sejmowej[61].